Jako że w Polsce jest coraz mniej terenów zielonych, coraz więcej osób zaczyna uprawiać turystykę ekologiczną i zwiedza pozostałe parki i rezerwaty. Podczas takich wycieczek mamy okazję poznać zarówno trochę historii, jak i dowiedzieć się czegoś przyrodzie.
Najbardziej zaskakują nas niekiedy tematy kulinarne poruszane przez przewodników. Na Podlasiu zazwyczaj po oprowadzaniu po lasach przewodnik widząc grzyby opowiada o jakże pysznej zupie grzybowej, bądź barszczu grzybowym. Niestety coraz mniej osób słyszało o tych zupach, a jeszcze mnie je jadło. Wiele osób jest zaskoczonych, że zupa grzybowa to wcale nie wymysł producentów zupek chińskich, a prawdziwa zupa robiona z grzybów. Gdy turyści mają szczęście mogą nawet trafić na degustację takiej zupy, bądź dostać od przewodnika trochę suszonych grzybów, by móc taką zupę ugotować w domu.
Co z trzeba zrobić z takimi suszonymi grzybami? Sprawa nie jest tu tak prosta jak w przypadku mrożonki. Aby pozbyć się z grzybków wszystkich śmieci i odzyskać ich naturalne kształty i miękkość musimy je odpowiednio wcześnie namoczyć. Gdy zobaczymy, że zrobiły się pulchne i miękkie wystarczy je kilka razy przepłukać i posiekać na drobniejsze kawałki, by móc dodać do przygotowanego wcześniej bulionu z resztą warzyw.

Brak komentarzy.
Dodaj komentarz